wtorek, 19 kwietnia 2016

Bez tytułu

Mam marzenia, prawdę mówiąc mam dużo marzeń…
Różnych, przeróżnych i podróżnych :-)

Lubię sztukę, lubię malowane obrazy i jednym z moich marzeń od zawsze jest nauczyć się rysować.

Pewnego dnia pomyślałam, że to piękne marzenie, 
ale jeśli nie zacznę próbować i po prostu ćwiczyć to nie ma ono szans na spełnienie się.

To było około pół roku temu. 
Z radosnym zacięciem wyszukam w Internecie jak trzymać ołówek i stawiać pierwsze kreski. I … rozpoczęłam naukę. Obrazek, który wam dziś chcę pokazać to pierwszy, który mogę i przede wszytkim mam odwagę :-)

I nie tylko o odwagę tu chodzi, myślę, że aby się spełniało potrzeba działania i tym również chcę się z Wami podzielić.

Mam jeszcze prośbę, bardzo chciałabym abyście 
nadali mu tytuł – to, co pierwsze przyjdzie Wam na 
myśl patrząc na tą postać. 
Moim roboczym tytułem podzielę się chwilę później. 











czwartek, 7 kwietnia 2016

Historia zwykło-niezwykła



30 lat temu….

Energiczna 40-latka, po studiach prawniczych, dziennikarka zaangażowana w pomoc społeczną.
Stoi po stronie tych, którzy mają problemy z poradzeniem sobie z nową rzeczywistością, stoi po stronie biednych rodzin, potrzebujących.
Gdzieś po drodze trafiają się również kocie biedy, nie jest w stanie przejść obok nich obojętnie, po prostu pomaga…


Dziś…

Ponad 70-letnia, schorowana kobieta. Jest po wielu przejściach, te 30 lat nie oszczędzało Jej ani trochę.
Straciła pracę przed nabyciem prawa do emerytury, została bezrobotną bez … pieniędzy. 
Kotów przybywało, ponieważ „dobrzy” ludzie, którzy w swoim mniemaniu ratowali życie zwierzakom „podrzucając” je 
Pani Basi nie zdawali sobie sprawy, że ta Kobieta nie jest w stanie utrzymywać coraz większej liczby kotów. 
Tak, zwierzęta również potrzebują grosików, jedzenie, leczenie, sterylizacje….
Dziś Pani Basia jest po eksmisji, ma niewysoką rentę, z której większość zabiera komornik…


Niełaskawy czas….


I mogłabym pisać i pisać, ale nie o to tu chodzi. Nie będzie też banerka. Będzie za to kilka prostych pytań i poszukiwanie osób, które odpowiedzą na nie:
TAK, MOGĘ, ZNAM.

1. Po pierwsze koty należałoby odrobaczyć, zaszczepić, przebadać. Czy ktoś zna lekarza weterynarii w Warszawie, który przyjechałaby P. Basi i za niewielkie pieniądze wykonał te wszystkie rzeczy? W tej chwili zostało 7 kotów, którymi trzeba się zająć.

2. Po drugie, Pani Basia potrzebuje pomocy w poszukaniu domów dla całej gromadki. Czy znajdzie się w Warszawie osoba, która pomoże Jej w tym?

3. Potem, myślę trzeba będzie zająć się samą Panią Basią i biorąc ją pod rękę dać nadzieję, że i dla Niej może zaświecić słońce….


Jeśli ktoś z Was potrzebuje więcej informacji to chęnie napiszę emailowo.


PS. Tempo Giusto, dziękuję za motywację, 
jesteś niesamowitą Osobą :)