wtorek, 19 kwietnia 2016

Bez tytułu

Mam marzenia, prawdę mówiąc mam dużo marzeń…
Różnych, przeróżnych i podróżnych :-)

Lubię sztukę, lubię malowane obrazy i jednym z moich marzeń od zawsze jest nauczyć się rysować.

Pewnego dnia pomyślałam, że to piękne marzenie, 
ale jeśli nie zacznę próbować i po prostu ćwiczyć to nie ma ono szans na spełnienie się.

To było około pół roku temu. 
Z radosnym zacięciem wyszukam w Internecie jak trzymać ołówek i stawiać pierwsze kreski. I … rozpoczęłam naukę. Obrazek, który wam dziś chcę pokazać to pierwszy, który mogę i przede wszytkim mam odwagę :-)

I nie tylko o odwagę tu chodzi, myślę, że aby się spełniało potrzeba działania i tym również chcę się z Wami podzielić.

Mam jeszcze prośbę, bardzo chciałabym abyście 
nadali mu tytuł – to, co pierwsze przyjdzie Wam na 
myśl patrząc na tą postać. 
Moim roboczym tytułem podzielę się chwilę później. 











35 komentarzy:

  1. "Ciało na piasku" - nie pytaj dlaczego ani skąd takie skojarzenie. Bo ono było pierwsze, następne to by już było wymyślanie, a chyba nie o to chodzi.
    Jak na początki całkiem dobre...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie o to chodziło aby nie wymyślać, aby było pierwsze co poczujesz. Dziękuję :)

      Usuń
  2. "Odwaga I". nie chce mi wyjść inaczej :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. I mamy jedno prawdziwe męskie spojrzenie, dziękuję :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. A jednak to prawda, każdy z nas widzi inaczej.
      Jeszcze chwilkę poczekam z moją wersją, proszę o cierpliwość :)

      Usuń
  5. Oczekiwanie.

    Piękny rysunek, życzę dalszego owocnego rozwoju
    pozdrawiam eś

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam się w co ubrać:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. "Zaciekawienie"...
    coś przykuło uwagę postaci, coś znajdującego się lub dziejącego na podłożu niedaleko...
    pozdrawiać :)...

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny!
    A że jestem na takim etapie życia na jakim jestem to nazwać mogę "Matka" - od razu mi się skojarzyło tak...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, wszytko zależy od tego gdzie znajdujemy się na naszej ścieżce życia ... :)

      Usuń
  9. Przypomniał mi ten rysunek córkowe pierwsze próby w Akademii. Jaki tytuł? - siedząca. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło, ze to napisałaś, może po kilku latach uda mi się coś na kolorowo, farbkami jakimiś specjalnymi namalować :) :)

      Usuń
  10. "Stadium " - pierwsze skojarzenie :)))
    Podążanie za swym marzeniem...to bardzo piękne..cieszę się...
    Pozdrawiam cieplutko i dziękuję że podzieliłaś się z nami swym rysunkiem :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Chcę bardzo podziękować za Wasze słowa, refleksje, tytuły :) To niesamowite, ze każdy z nas odbiera oczami i zmysłami inaczej to co tak naprawdę wspólnie widzimy. Ciekawie doświadczenie dla mnie...
    Ok. piszę już jak roboczo nazwałam obrazek a właściwie z jaką intencją chwyciłam ołówek w rękę - to "Pożegnanie z przeszłością" czyli Panterka była najbliżej a tak naprawdę czuła co chcę przekazać :)

    Dziękuję wszystkim a w szczególności naszemu męskiemu gronu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. terapeutyczne rysowanie :)... pięknie..

      Usuń
  12. "Niewinność" :)...
    Piękny i cieszę się, że rysujesz. Jestem ciekawa innych prac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Zastanawiałam się czy pokazać coś następnego, czy nie bedzie "monotematycznie" ale raczej jestem na tak :)

      Usuń
    2. To dobrze :)...!, czekam :)

      Usuń
  13. "Kamień " - nie wiem dlaczego? Takie pierwsze skojarzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocne słowo, kamień kojarzy się - przynajmniej mi - z brakiem ruchu, z zastojem...
      Ale dokładnie o to chodziło, chciałam poznać i Twoją perpektywę :) I za to bardzo dziękuje :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Może następnym razem będzie 'Zaduma" ... :)

      Usuń
  15. Nie odpowiem Ci na zadane pytanie, ale za to postaram się to uzasadnić. Kojarzenie naszych zewnętrznych bodźców z naszymi doświadczeniami jest bardzo złożone. Nie wnikając we wszystkie zawiłości przytoczę jeden przykład tego procesu. Otóż zupełnie inaczej ocenimy ten rysunek, gdy będziemy go oglądali w różnych porach dnia naszej aktywności psychofizycznej. Inaczej więc w stanie rozleniwienia, zaciekawienia, podenerwowania, znużenia, itd., itp., ...
    Rysunek niezwykle ciekawy, bo przeskakując kilka etapów warsztatowych, potrafiłaś przekazać nastrojowość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wyjasnienie :)
      Nie chciałam już na wstepie nadawać mu tytuły aby nie narzucać pewnego rodzaju patrzenia, chciałam po prostu aby każdy kto chce odpowiedzieć na moje pytanie mógł sam podzielic się swoim tzw. pierwszym wrażeniem :)

      Usuń

Dziękuję za pozostawienie komentarza, każdy jest dla mnie cenną informacją.