niedziela, 13 marca 2016

Czym jest szczęście?



.... kiedy składam bliskim życzenia mówię; ... zdrowia, radości i szczęścia. 

Zdrowie - tu bezsprzecznie wiem co mam na myśli.
Radość - to uśmiech, zadowolenie, wewnętrzne światło :)

A szczęście? Kiedy jesteśmy szczęśliwi? Co powoduje to uczucie? I czy można się go nauczyć? 




22 komentarze:

  1. Szczęście dla każdego jest czymś innym. Myślę, że tak, można się nauczyć. Zresztą nie wiem na pewno, bo jak odróżnić radość od szczęścia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja zastanawiam się czasem czy umiem, czy rozróżniam radość od szczęścia. Może radość to coś, co cieszy przez jakiś czas, a szczęście możemy odczuwać zawsze? Nie mam tak naprawdę definicji szczęścia i dlatego odważyłam się spytać, może ktoś mnie przybliży do mojej własnej :)

      Usuń
  2. Szczęście? Wiem. To nagła chwila uniesienia zupełnie nie wiadomo z jakiego powodu. To się wie, to się czuje, że to teraz, ta chwila, to szczęście. Mija, pozostaje zachwyt i radość przeżycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ja bardzo, bardzo chce, aby nie przemijało, aby trwało i cieszyło od środka 
      Ale czy to możliwe?

      Usuń
  3. Dla mnie szczęście to dostrzeżenie tego ,co do tej pory było poza zasięgiem wzroku, bo wydawało się być zbyt błahe ,żeby poświęcić temu uwagę!
    Odkryłam, że szczęście tkwi w szczegółach, w prozie życia, najprostszych czynnościach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam już gdzie a właściwie, u kogo czytałam, że święto mamy zawsze i tylko od nas zależy czy je dostrzegamy. Święto to nawet mycie podłogi jeśli potrafimy ją myć w taki sposób aby cieszyć się tą chwilą.
      … Zapominam o tym „drobnych” mądrościach, które uświęcają i zamieniają w radość Male chwile :)

      Usuń
  4. Szczęście to baaardzo szerokie pojęcie i dla każdego ma inną twarz.
    Czasami trzeba spojrzeć na własne życie z pewnej perspektywy, by dostrzec, że byliśmy szczęśliwi, tylko tego wtedy nie potrafiliśmy tego dostrzec i docenić.
    Bo szczęście składa się z drobnych chwil i zdarzeń, takich bez fajerwerków.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nie szukam fajerwerków, to już dawno porzuciłam. Wiem już dość dobrze, że życie na huśtawce – fajerwerki, wielka radość, jeszcze większa burza hormonów musi prowadzić po jakimś czasie do spadku i energii i nastroju. Równowaga jest tym, co najbardziej potrzebuję, ale życie potrafi zaskakiwać i rozhuśtać moją rzeczywistość 
      Dziękuję za Twoje mądre słowa :)

      Usuń
  5. Tak, można się szczęścia nauczyć. Ja się nauczyłam. To czasem trudna praca zwłaszcza dla opornych niedowiarków ale do wykonania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedowiarkiem raczej nie jestem, do oporników również nie należę, więc mam dużą szansę skończyć tą szkołę z dobrym wynikiem :)
      Dziękuję za Twój głos, potrzebuję czasem słów wsparcia w moim ostatnio zbyt bardzo „rozhuśtanym” życiu :) 

      Usuń
  6. Można ...a nawet trzeba się tego nauczyć bo bez tego ludzie są skwaszeni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok! Masz rację i ... mam nadzieję, że nikt nie zauważył mojego kwasu :) :) :)

      Usuń
  7. Phil Bosmans zgrabnie ujął w słowa "Szczęście znaj­du­je się w to­bie"" Ze szczęściem cza­sami by­wa tak jak z oku­lara­mi, szu­ka się ich, a one siedzą na nosie. " I tak chyba faktycznie bywa...że szczęście nie wymaga fajerwerków i czerwonego dywanu - jest tuż obok , w naszych codziennych chwilach...szczęście nie potrzebuje powodu aby być szczęściem...po prostu jest ...:)tylko dajmy mu szansę zaistnieć i być rozpoznanym ...a coś czuję że będzie naszym najlepszym przyjacielem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz zauważyłam że nie tylko ja piszę o fajerwerkach :))) Miło tak gdy dochodzimy do wspólnych wniosków czy porównań :)

      Usuń
    2. Myślę, że dużo racji jest w porównaniu poszukiwań szczęścia do szukania okólarów, które znajdują się na naszym nosie :)
      Tak, tylko sama i tylko w sobie moge odnaleść szczęście, takie proste i zarazem takie trudne...

      Serdeczności Dalio :)

      Usuń
  8. ach, ten piękny język polski... jedno słowo, a tyle znaczeń i pytań... czy chodzi szczęście rozumiane jako stan umysłu /happiness/, czy jako pewien splot okoliczności /luck/?... ale to jeszcze nie koniec pytań... czy szczęście to tylko brak nieszczęścia, czy coś więcej?... innymi słowy, czy to ekstaza, czy wystarczy brak cierpienia?... a może to tylko ten ułamek sekundy, gdy celując młotkiem w palec nie trafiamy, czy chwila już po trafieniu, gdy ból przechodzi?... i czy szczęście pojawia się i proceduje samo, czy należy mu pomóc?...
    pozdrawiać :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, język polski jest pięknym i wdzięcznym narzedziem do zadawania pytań :) ale właśnie, co nazywamy szcześciem? stan umysłu czy stan ciała? chwile bez bólu czy chwile w ekstazie? I tu zaczynają się poszukiwania ... :)

      Usuń
  9. Szczęście to indywidualny stan i odczucie :) Dla niektórych szczęściem jest dziecko, dom, rodzina. Dla innych pieniądze albo zdrowie to też szczęście :)
    Jakiekolwiek by nie było jest warte by je posiadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nasuneło mi się pytanie - posiadać czy mieć szczeście? a może to wcale nie to samo co być szczesliwym :)

      Serdeczności :)

      Usuń
  10. Jakoś tak kłóci sie we mnie to że szczęścia się można nauczyć.Uważam że szczęście to stan ponad wszelkie nauki.Natomiast miarą szczęścia jest spełnienie i tu kazdemu to spełnienie jaawi sie w inny sposób. Kiedy jest sie szczęśliwym to się to wie i czuje. pozdrawiam przedświątecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wiem, tak ja i Ty, czy jest to kwestia nauki czy może jednak doświadczeń, rozumienia taczającego nas świata, odpuszczenia niektórych spraw, zrozumienia i ... uspokojenia duszy...

      Serdeczności :)

      Usuń
  11. szczęścia raczej nie da się nauczyć ale można go w sobie odkryć..można odkryć,ze tak naprawdę domszcęscia niewiele nam trzeba i wtedy to jest największe szzcęscie....cieszmy się z robiazgów to czyni nas szczęsliwymi:):)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawienie komentarza, każdy jest dla mnie cenną informacją.