piątek, 28 lutego 2014

Takie małe a takie ważne…

… jedna z najmniejszych grafik na stronie ale niezaprzeczalnie najważniejsza, … i najtrudniejsza do stworzenia – Logo.

Trudy tworzenia nie ominęły i mnie. Logo powinno wyróżniać, symbolizować swoją formą graficzną i odpowiadać charakterem danemu podmiotowi.

I tak właśnie miało być, dlatego wymyśliłam sobie na początku, że moim logo będzie wzbijający się w górę gołąb na tle księżyca – super, tematycznie znak łączy się ze stroną tylko…. wykonanie okazało się trudniejsze niż myślałam. Niestety nie udało się uchwycić odpowiednio momentu poderwania się gołębia do lotu… i pomysł trafił na półkę pt; „kiedyś w przyszłości”. 
Postanowiłam wymyślić coś prostszego i mniej dynamicznego, coś co pozwoli się pozytywnie zapamiętać i jednocześnie pomimo trudnego tematu będzie odbierane jak delikatne i dające nadzieję. Zaczęłam łączyć litery nazwy z różnymi przedmiotami z dominacją dwóch kolorów – szarości i niebieskiego. Błękitny księżyc okazał się zbyt „kosmiczny”, błękitny znicz, liść czy też kwiat były już bliżej tego co chciałam uzyskać, ale błękity ażurowy motyl wywarł na mnie największe wrażenie i pozostał. Jestem pewna, że to najlepszy wybór ponieważ zawiera to wszystko co chciałam przekazać w tym maleńkim znaku – delikatność uczuć, ulotność zdarzeń, błękit nieba i nadzieję.



poniedziałek, 24 lutego 2014

Poszukiwania zakończone…

Od myśli do pomysłu, od wyobrażeń do dzieła!

I z tym hasłem w myślach gdzieś w środkowej jesieni 2013 rozpoczęłam poszukiwania specjalistów od projektowania i wykonywania stron internetowych.
Pierwsze śliwki robaczywki…
Niestety takiemu laikowi jak ja trudno było na początku w miarę praktycznie i pragmatycznie wyjaśnić o co właściwie chodzi i co ma się „zadziać” na stronie.
Niestety uczę się na własnych doświadczeniach ale na szczęście jestem pojętnym uczniem.
Po kilku spotkaniach wiedziałam już z jaką firmą chcę współpracować, ponieważ to co jest dla mnie ważne to rzeczowość, konkretność i pozytywne nastawienie do projektu, który bądź co bądź jest oryginalny.

I tak właśnie w grudniu 2013 rozpoczęła się na serio budowa portalu loona.pl 

czwartek, 6 lutego 2014

Wiosna, lato, wczesna jesień…


Długo to trwało ale właśnie tyle czasu potrzebowałam aby zmaterializować  swój pomysł. Pierwsza myśli o stworzeniu wirtualnego cmentarza dla zwierząt rozwinęła się w idee  stworzenia miejsca gdzie będzie można zatrzymać pamięć o bliskich, którzy wyprzedzili nas w drodze do wieczności. Dzisiejsza technika pozwala na zatrzymanie wspomnień w postaci zapisów, zdjęć, tworzenia specjalnej grafiki, itp. Zdecydowałam się na wykorzystanie tych możliwości i stworzenie portalu, który pozwalałby na uczczenie i zachowanie pamięci o bliskich, których nie już z nami.

Dziś chcę zaprezentować stronę startową budującego się właśnie portalu.



Jak widać portal to nie tylko wirtualny cmentarz. Całość jest pomyślana w taki sposób aby zachować jak najwięcej informacji o przeszłości, która jest częścią indywidualnej historii każdego z nas. Obok wirtualnego cmentarza jest tu strona przeznaczona do budowania własnego drzewa genealogicznego, wirtualne niebo gdzie będzie można zapalić symboliczną świeczkę pamięci lub gwiazdę oraz miejsce z pomocnymi artykułami i poradami. Mam wielka nadzieję, że tą cześć portalu uda się nam tworzyć razem. 

niedziela, 2 lutego 2014

Na drugiej stronie tęczy…


Dziś post dla wszystkich niewtajemniczonych w nazewnictwo, czyli po prostu wyjaśnienie co oznaczają niektóre zwroty, które częściowo już ośmieliłam się już zastosować i pewnie jeszcze nie raz jeszcze użyję.


W bajkach i opowieściach dla dzieci, które traktują o śmierci zwierząt można odnaleźć piękne metafory. Tęcza traktowana jest jak tam jako ścieżka pomiędzy światem, który właśnie się opuszcza a zwierzęcym niebem. Dlatego określenie „przejść na drugą stronę tęczy” oznacza odejście zwierzęcia. Tęczowy Ogród, Tęczowe Niebo, Tęczowa Łąka to określenia dla zwierzęcego nieba.  

Piękne, prawda? I uczy dzieci (i dorosłych) empatii.